
Witamy na pilskim forum fantastyki Fenix |
|
| | Autor | Wiadomość |
|---|
przemo19811

Liczba postów: 8 Data wstąpienia: 09/10/2010 Wiek: 31 Skąd: Piła
 | Temat: TIDE OF IRON Czw Sty 12, 2012 2:19 pm | |
| Wraz z Dudim rozpoczęliśmy zmagania w Tide of Iron w moim skromnym pokoju. Po rozegraniu pierwszego scenariusza i zapoznaniu się z zasadami, usiedliśmy do kolejnego. Scenariusz który wzięliśmy na ruszt to "Wyzwolenie". Podstawka gry zawiera jednostki Amerykanów i Niemców oraz 6 podstawowych scenariuszy, w których to alianci przeważnie są stroną atakującą. Celem obligatoryjnym Amerykanów było zdobycie pięciu budynków na północ od strefy początkowego rozstawienia do końca 8 rundy.  Dudi grał szkopami, starając się obronić zabudowania przed moim najazdem. Jako że budynki zapewniają w miarę bezpieczną osłonę, ulokował tam większość swoich wojów, w tym przeklęty CKM. Jako strona broniąca się ustępował mi liczebnością jednostek.  Ja jako strona stricte ofensywna miałem ogromny zapas "jankesów" , ponadto jeżeli utrzymał bym most do końca czwartej rundy, dostał bym dodatkowe wsparcie. Moje oddziały wyposażone były w specjalistów inżynieryjnych, medyków oraz żołnierzy wyposażonych w miotacze płomieni.  Cel: przedostać się jak najszybciej na północ.  Walki zaczęły się toczyć o cel strategiczny jakim był wspomniany wcześniej most. Doszło do walk w zwarciu. Moje jednostki dostały się pod ogień zaporowy co skutecznie eliminowało je od wzięcia udziału w szturmie. Jednocześnie ogień z CKM-ów z pobliskiego budynku skutecznie stopował moje oddziały. W ostateczności minimalnie walka o most została na moją niekorzyść przegrana, nie zdobyłem go do końca czwartej rundy. Cały Reinforcements poszedł się j.......ć. Dudi nie widząc sensu dłuższego utrzymywania mostu wycofał się na północ dając pole do popisu CKM - owi.   W ostateczności CKM wyrzeźnił mi tyle jednostek że straciłem przewagę liczebną swoich oddziałów i nie byłem w stanie kontynuować dalszej efektywnej walki o zdobycie celów scenariusza.  Po południu rozegrałem tą samą bitwę i nauczony doświadczeniem odniosłem druzgocące zwycięstwo. |
|  | | DUDI.pl

Liczba postów: 677 Data wstąpienia: 19/05/2010 Wiek: 30 Skąd: Piła
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Czw Sty 12, 2012 2:26 pm | |
|  Może niemieckiej czekolady aliancki chłopczyku ? |
|  | | przemo19811

Liczba postów: 8 Data wstąpienia: 09/10/2010 Wiek: 31 Skąd: Piła
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Czw Sty 12, 2012 7:56 pm | |
| Dudi nie bądź taki pewien siebie, mostu nie zdobyłem bo źle figurki wymontowałem z podstawek pamiętasz ? Zresztą znasz mnie i moją koncentracje uwagi. Reinforcements zrobiłby z Ciebie miazgę już w następnej rundzie, a aryjskie dziewki z tej wiochy na północy chodziłyby przez kolejne 9 miesięcy w stanie błogosławionym.  |
|  | | DUDI.pl

Liczba postów: 677 Data wstąpienia: 19/05/2010 Wiek: 30 Skąd: Piła
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Czw Sty 12, 2012 8:55 pm | |
| Zamieść zdięcia z 2 bitwy. |
|  | | Shin Ryu

Liczba postów: 278 Data wstąpienia: 10/09/2010 Wiek: 31 Skąd: Piła City
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Wto Sty 17, 2012 1:19 am | |
| Tak sobie patrzę i myślę że te gry wojenne od sfery/dragon (czy jak to tam było), chyba lepsze były Z tym że zasad było trochę za dużo  |
|  | | DUDI.pl

Liczba postów: 677 Data wstąpienia: 19/05/2010 Wiek: 30 Skąd: Piła
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Wto Sty 17, 2012 10:05 am | |
| Tylko gry sfery były strasznie długie , tura jednego gracza to około godzina a cała rozgrywka trwa cały dzień lub dwa. A tide of iron trwa 3-4 godzinki , jest lekka mało skomplikowana lecz ma dużo możliwości , jest po prostu miodna . A gry w stylu grunwald czy Tannenberg , Kircholm czy coś tam prócz wojen napoleońskich nie były miodne i trzeba było naprawde lubić w nie grać ( tak jak ja ) . Jeszcze jedno gra Tide of iron zrobiona jest w skali mikro a w grach sfery są wielkie bitwy na całe armie a to też daje klimacik gdy twój oststni żołnierz z miotaczem rzuca się na oddział elitarnej piechoty. W zasadzie to mój błąd bo to są różne gry i nie można ich porównywać. |
|  | | Shin Ryu

Liczba postów: 278 Data wstąpienia: 10/09/2010 Wiek: 31 Skąd: Piła City
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Wto Sty 17, 2012 12:46 pm | |
| Jeśli ktoś znał b.dobrze wszystkie zasady i jednej tury nie rozgrywał kilka godzin, to myślę ze gra była bardzo miodna (mówię o "starych strategiach")  Patrząc po zdjęciach to nie widzę dużej różnorodności wśród jednostek, a i mapa jakaś taka maleńka. Ale może graliście w jakiś podstawowy scenariusz dlatego tylko piechota (o sorry widzę jakieś transportery). |
|  | | DUDI.pl

Liczba postów: 677 Data wstąpienia: 19/05/2010 Wiek: 30 Skąd: Piła
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Wto Sty 17, 2012 1:28 pm | |
| Widzisz nie znasz sie a wnioskujesz... Obejrzyj sobie jak dokładnie wygląda gra . W grze masz czołgi, ciężarówki, transportery, 7 rodzajów piechoty karty ulepszeń coś jak w grze na pc company of heroes, naprawdę jest masę rzeczy , kombinacji taktyk wg mnie gra wymiata, w końcu nie bez powodu zajmuje jedno z pierwszych trzech miejsc w rankingu najlepszych gier planszowych na świecie. A co do starych strategii znałem zasady do wielu z nich bo posiadałem około 10 gier z tych serii takie jak Kircholm , Bzura, Wojny napoleońskie , Grunwald , Kreta, Tannenberg i jakieś tam jeszcze choś pozostawiłem jedną wojnę o pierścień i jestem w stanie powiedzieć że maksymalnie można ograniczyć runde gracza do około 45 minut z początku gry potem w miarę uszczuplania się wojska idzie szybciej. Ale rzadko wszyscy gracze znają dobrze zasady po za tym bardzo czasochłonne jest przesuwanie 100 żetonów po mapce i dla każdego rozstrzyganie starcia odczytując wynik w tabeli walki po wcześniejszym uwzględnieniu modyfikatorów za np: teren, atak z flanki wsparcie sojuszniczych jednostek itp. Zastanawiam się czy grałeś kiedyś Bartku w takie gry i czy byś zagrał bo z Przemkiem planujemy niebawem rozegrać około 2 dniową grę. |
|  | | przemo19811

Liczba postów: 8 Data wstąpienia: 09/10/2010 Wiek: 31 Skąd: Piła
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Wto Sty 17, 2012 8:18 pm | |
| Na brak jednostek nie można narzekać, tylko trzeba posiadać dodatki (jak to zwykle bywa w przypadku Fantasy Flight Games). Są 3 dodatki rozszerzające podstawową wersje o front wschodni (jednostki radzieckie i modularne panele zimowe), afrykański i Normandię. W dodatkach są same smaczki takie jak chociażby pantery, armaty przeciwpancerne i niemieckie flaki 88). Ponadto dodatkowe specjalizacje dla żołnierzy (w podstawce są tylko medycy, inżynierowie, miotacze ognia i specjaliści do rażenia pojazdów pancernych). Masa wydarzeń na polu bitwy jest reprezentowana przez odpowiednie talie kart (np. posiłki, artyleria, wsparcie lotnicze, zaopatrzenie, morale itp.) Jeżeli chodzi o wielkość mapy to nie ma problemu bo zależy jaką się złoży z dostępnych paneli terenu. Po dokupieniu dodatkowych, plansza może mieć wielkość dużego stołu do bitewniaków. Gra jest w skali trochę większej niż zwykłe bitewniaki, ale czerpie z nich pełnymi garściami. Jest intuicyjna, w miarę realistyczna i fun jest za......sty. |
|  | | Shin Ryu

Liczba postów: 278 Data wstąpienia: 10/09/2010 Wiek: 31 Skąd: Piła City
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Wto Sty 17, 2012 11:25 pm | |
| | DUDI.pl napisał: | | Widzisz nie znasz sie a wnioskujesz... Obejrzyj sobie jak dokładnie wygląda gra . W grze masz czołgi, ciężarówki, transportery, 7 rodzajów piechoty karty ulepszeń coś jak w grze na pc company of heroes, naprawdę jest masę rzeczy , kombinacji taktyk wg mnie gra wymiata, w końcu nie bez powodu zajmuje jedno z pierwszych trzech miejsc w rankingu najlepszych gier planszowych na świecie. |
No nie znam się, więc wnioskuję a Ty prostujesz mi moje błedy i jest git  Obejrzałem sobie tylko Wasze fotki i zauważyłem tylko piechotę i transportery - nie wgłębiałem się w temat i nie maglowałem netu (mój błąd ).
| DUDI.pl napisał: | | Zastanawiam się czy grałeś kiedyś Bartku w takie gry i czy byś zagrał bo z Przemkiem planujemy niebawem rozegrać około 2 dniową grę. |
Grałem w takie gry i miałem na stanie m.in Kretę, Bzurę, Ardeny, Wiedeń, Grunwald i Waterloo. Po Wojnę o Pierścień byłem osobiście w Warszawie w siedzibie wydawnictwa (przy okazji dostałem za free Labirynt Śmierci; było to chyba z 20 lat temu ). Kilka dni temu puściłem na allegro Wiedeń, Ardeny i wspomnianego Włądcę Pierścieni. U kumpla ostało sie tylko Waterloo 1815, które sobie zostawię  A czy bym zagrał? Możliwe, choć pewnie dam sobie spokój choć z drugiej strony chętnie bym zobaczył w co chcecie pyknąć 
| przemo19811 napisał: | | Na brak jednostek nie można narzekać, tylko trzeba posiadać dodatki (jak to zwykle bywa w przypadku Fantasy Flight Games). Są 3 dodatki rozszerzające podstawową wersje o front wschodni (jednostki radzieckie i modularne panele zimowe), afrykański i Normandię. W dodatkach są same smaczki takie jak chociażby pantery, armaty przeciwpancerne i niemieckie flaki 88). Ponadto dodatkowe specjalizacje dla żołnierzy (w podstawce są tylko medycy, inżynierowie, miotacze ognia i specjaliści do rażenia pojazdów pancernych). Masa wydarzeń na polu bitwy jest reprezentowana przez odpowiednie talie kart (np. posiłki, artyleria, wsparcie lotnicze, zaopatrzenie, morale itp.) Jeżeli chodzi o wielkość mapy to nie ma problemu bo zależy jaką się złoży z dostępnych paneli terenu. Po dokupieniu dodatkowych, plansza może mieć wielkość dużego stołu do bitewniaków. Gra jest w skali trochę większej niż zwykłe bitewniaki, ale czerpie z nich pełnymi garściami. Jest intuicyjna, w miarę realistyczna i fun jest za......sty. |
Dzięki za tak obszerne info, na pewno się to komuś przyda (fajnie wszystko opisałeś 
|
|  | | przemo19811

Liczba postów: 8 Data wstąpienia: 09/10/2010 Wiek: 31 Skąd: Piła
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Sob Lut 11, 2012 5:26 pm | |
| Relacja z bitwy: Silence the guns
Zapomnieliśmy robić fotki, więc będzie tylko sam tekst. Celem scenariusza było zdobycie bunkru przez aliantów. Po rozstawieniu moich jednostek na wzgórzu, miałem dogodną pozycję do obrony. Dudi jako dowódca wojsk alianckich, napierał ostro w kierunku wzgórza na którym mieścił się cel scenariusza (bunkier z CKM). Po wykorzystaniu zasłony jaką był pobliski las przedostał się na pole, blisko wzgórz. Ja utrzymując moje jednostki kilka poziomów wyżej względem Aliantów, miałem dłuższy zasięg rażenia.
Zanim alianci osiągnęli pozycje dogodne do efektywnego ostrzału, uszczupliłem trochę stan liczebny ich wojsk. Dużą rolę odegrały w tym względzie zarówno stanowiska CKM'ów, jak i stojące na wzgórzach drużyny wyposażone w broń przeciwpancerną. Dudi skoncentrował uderzenie na dwóch równoległych liniach, koncentrując swoje oddziały w większym stopniu na tej bliższej celowi scenariusza. Pociski burzące z sherman'ów rozbiły w drobny pył stanowisko karabinu w bunkrze.
Straciłem niestety bardzo wartościową jednostkę, co w efekcie przesunęło falę uderzenia niebezpiecznie blisko wzgórza. Na całe moje szczęście, bunkier obstawiony był zasiekami. Od tej pory walki zaczęły się odbywać w odległości zaledwie kilkunastu metrów. W tym momencie zjawiły się posiłki, w których otrzymałem jakże cenny panzer IV. Widząc zagrożenie wokół bunkru, zdecydowałem się na maksymalną koncentrację moich sił w jego obrębie. Było to posunięcie ryzykowne, gdyż tak duże skupienie w jednym miejscu stwarzało zagrożenie oberwania od załóg moździerzy. Moździerze, jako oddział niezwykle skuteczny w ostrzale zaporowym, wydawał się w tej chwili bardzo nieprzewidywalny.
W ostateczności doszło do szturmu na pole z bunkrem. Walka w bezpośrednim dystansie zakończyła się wyparciem moich sił. W okolicy znajdowały się jednak moje oddziały szturmowe i przeprowadziłem kontrofensywę zakończoną sukcesem. Było gorąco, ale w ostateczności odzyskałem bunkier i wygrałem scenariusz. Była to jedna z lepszych bitew które rozegraliśmy. Już niedługo rozegramy Siegfred Line lub Stavelot Express. |
|  | | Shin Ryu

Liczba postów: 278 Data wstąpienia: 10/09/2010 Wiek: 31 Skąd: Piła City
 | Temat: Re: TIDE OF IRON Nie Lut 12, 2012 8:16 pm | |
| Mam nadzieję że Dudi nie strzelił sobie w "garnek" dlatego że przegrał |
|  | | |
| | Permissions in this forum: | Nie możesz odpowiadać w tematach
| |
| |
| |
|