Dziś po spotkaniu umierającego podróżnika na trakcie i po wzięciu mapy od niego udaliśmy się do groty smoka dręczącego tutejszą wiochę ( Jancy jako smok ). Wojownik (ja), Mag (piter )i Ranger (szymon ) wyruszyli na tą groźną wyprawę . Początki były ciężkie lecz po znalezieniu kilku magicznych przedmiotów nasze losy odmieniły się diametralnie . Smok wraz ze swoją obleśną obstawą zostali pokonani dzięki magowi i celnemu strzałowi łucznika smok po otrzymaniu strzały prosto w serce zmarł ciężko dysząc , niestety wojownik (czyli ja

) nie zdążył do niego dotrzeć. Zagarnęliśmy skarby chwałę i wdzięczność mieszkańców tutejszej wiochy . Za zarobione złoto jak obiecałem poszedłem do tutejszego burd*lu a mag i ranger uchlali się na maxa w karczmie

Na dalsze losy naszych poszukiwaczy przygód będziemy czekać z niecierpliwością ... A jak na razie ide spać